Otwarcie kopalni

Data: 16-05-2011 | Komentarzy: 3 | Odsłon: 659

Na Śląsku przez wiele lat funkcjonowała kopalnia Czerwionka – Leszczyna, ale kilka lat temu została ona zamknięta, a życie w tej okolicy niemalże zamarło. W kopalni naturalnie nie było wydobycia, co przekładało się na brak wpływów do budżetu miasta. To powodowało, że zaniechano podejmowania jakichkolwiek inwestycji, a mieszkańcy tych okolicy popadli w biedę. Pracodawcy nie byli skłonni do zatrudniania nowych pracowników, a na dodatek część z nich zdecydowała się na przeniesienie siedziby swoich firm do sąsiednich miast. Brak zatrudnienia i brak alternatywy dla górnictwa wywołał załamanie się społeczeństwa. Eksperci twierdzą jednak, że dziś gmina Czerwionka – Leszczyna ma szansę na rozwój i powrót dobrobytu.



Nieczynną kopalnią „Dębieńsko” zainteresowała się czeska spółka „Karbonia S.A.”. Jej specjaliści wyrazili opinię, że jest to opłacalna inwestycja. Dzięki temu kopalnia znów zacznie wydobywać węgiel i zatrudniać mieszkańców gminy. Po ponad 10 latach jest to największa inwestycja dla Czerwonki-Leszczyny. Daje ona szansę na rozwój gminy i zdecydowaną poprawę bytu wszystkich mieszkańców.

Eksperci są zdania, że inwestycja czeskiej spółki da miliony złotych zysku dla niej samej, ale również tysiące miejsc pracy. Niemalże w każdej rodzinie na Śląsku jest chociaż jeden górnik. Jest to profesja przechodząca z pokolenie na pokolenie. Specjaliści wyrażają opinię, że górnictwo nadal jest postrzegane jako fach, który daje poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji finansowej. Górnicy z Czerwonki – Leszczyny dotychczas byli zmuszeni do dojazdów do pracy, nawet po kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Przez to tracili na dojazdy cenny czas i pieniądze. Jeśli znajdą zatrudnienie na miejscu, oszczędzą.

Z dnia na dzień w firmie „Karbonia” pojawiają się nowe dokumenty aplikacyjne do pracy. Spółka ma zamiar przyjąć w kopalni „Dębieńsko” aż dwa i pół tysiąca pracowników. Chętnych do pracy jest już grubo ponad 4 tysiące osób. Więcej niż połowa może liczyć na stałe zatrudnienie i dobry zarobek, pozwalający na utrzymanie rodziny.


Komentarze

Data: 07/07/2011 | Autor: Sebastian

Marta, wiesz, w tym przypadku nie chodzi o węgiel który będzie zasilał elektrownie, tylko o węgiel koksujący który jest niezbędny do wytapiania stali w hutach.. Ja jestem zwolennikiem otwarcia kopalni, pracuję tam teraz i napewno bede pracował w przyszłości.


Data: 17/05/2011 | Autor: Milena

Nie ma tutaj na co narzekać. Otwiera sie nowa firma, będzie praca dla mieszkanców, czego chcieć więcej. Otwarcie kopalni to szansa dla wielu rodzin na wyjście z biedy i ubostwa, w ktorych znalazły się po zmianach gospodarczych lat 90-tych. Dla tych ludzi praca gornika to swietosc, taka osoba jest powazana w spoelcznosci.


Data: 17/05/2011 | Autor: Marta

A moim zdaniem ponowne otwarcie kopalni zupełnie nie ma sensu i mija się z celem. Przecież Polska zobowiązała się do tego, że coraz mniej energii będzie pozyskiwała z węgla, a takie otwieranie kopalni sprawi, ze nic się nie zmieni. Rozumiem, że dla mieszkancow to sprawa zycia i smierci, ale czy nie mozna zorganizować im innej pracy?


Data: 17/05/2011 | Autor: Wojciech

Czyżby szykowało sie odrodzenie kopalni? Czyżby węgiel znowu był wyznacznikiem życia na Śląsku? Sredni mi sie ten pomysł podoba, myślałam, ze Śląsk zerwie z tym wizerunkiem, a tutaj okazuje się, że czeka nas renesans pracy na kopalni. To jednak prawda, że na Śląsku panuje szczegolny etos pracy, a praca w kopalni jest traktowana jako pewna i dobra.